Austria słynąca z turystyki górskiej, Mozarta oraz Filharmonii Wiedeńskiej jest atrakcyjnym krajem imigracyjnym, jednak mało popularnym dla pracowników z Polski. Jak znaleźć pracę w Austrii? Ile można zarobić w tym kraju?Spis treściParę słów o AustriiKogo poszukują austriaccy pracodawcy?Jak znaleźć pracę w Austrii?Ile można zarobić w Austrii?Warunki pracyZasiłki dla bezrobotnychIle kosztuje życie w Austrii?Parę słów o AustriiAustria jest jednym z najbogatszych krajów świata. Średni dochód na obywatela wynosi ok. 42 000 dolarów rocznie. Nasi południowi sąsiedzi mają również niski poziom bezrobocia – ok. 4%. Jeśli dodamy do tego wysoki poziom życia, na który składa się doskonała infrastruktura, służba zdrowia, opieka społeczna oraz piękno austriackiej przyrody, to śmiało można powiedzieć, że Austria jest jednym z najbardziej atrakcyjnych krajów do życia i pracy. Nie jest to jednak popularny kierunek emigracyjny dla Polaków. W tym alpejskim państwie pracuje nas prawie 4 razy mniej niż w Holandii, chociaż od 2011 roku możemy bez przeszkód podejmować tam poszukują austriaccy pracodawcy?Pomimo niskiego bezrobocia nie jest łatwo Polakowi znaleźć pracę w Austrii. Barierę stanowi przede wszystkim wymóg znajomości języka niemieckiego, który nie jest tak powszechnie znany w Polsce jak język angielski. Co prawda na ulicy bez problemów porozumiemy się z Austriakami w języku angielskim, jednak w miejscu pracy oczekuje się już dobrej znajomości j. pracy w Austrii warto już rozpocząć w Polsce. Poprzez ogłoszenia w polskim Internecie najłatwiej znaleźć pracę w Austrii pracownikom technicznym: spawaczom, elektrykom, monterom klimatyzacji i mechanikom. Poszukiwane są również pielęgniarki oraz pomoc medyczna. Wszystkie oferty wymagają jednak znajomości j. są również pracownicy sezonowi do prac przy zbieraniu winogron oraz szparagów, istnieje również zapotrzebowanie na pracowników branży hotelarskiej i znaleźć pracę w Austrii?Ofert pracy w Austrii należy szukać na polskich portalach pracy oraz w ramach sieci EURES. Będąc już na miejscu warto przeglądać gazety takie jak „Der Standard”, gdzie publikowane są oferty głównie dla osób z wyższym wykształceniem lub „Kleine Zeitung”, który publikuje szeroki wybór ofert również odwiedzić austriacki urząd pracy AMS ( oraz spróbować szczęścia poprzez agencje zatrudnienia, których rejestr znajduje się pod tym adresem internetowym urzędu można zarobić w Austrii?Zarobki w Austrii zależą od danej branży i są regulowane przez tzw. umowy zbiorowe. Średnio pracownicy zarabiają ok. 3200 euro miesięcznie. Na wyższe zarobki mogą liczyć pracownicy branży pamiętać, że jest to wynagrodzenie brutto, czyli przed podatkiem oraz ubezpieczeniem społecznym. Podatki w Austrii należą do jednych z najwyższych na świecie, w zamian jednak państwo oferuje doskonałą opiekę zdrowotną oraz pomoc pracyW Austrii można podejmować pracę na podstawie umowy o pracę, jak również umów cywilnoprawnych. Na umowie o pracę powinna znaleźć się poziom wynagrodzenia oraz okres zatrudnienia. Austriacy dużą wagę przywiązują do przestrzegania przepisów dot. pracownik po podpisaniu umowy automatycznie staje się członkiem Izby Pracowniczej, która ma za zadanie dbanie o przestrzeganie praw dla bezrobotnychJeśli stracisz pracę, to przysługuje ci zasiłek dla bezrobotnych, pod warunkiem, że w przeciągu ostatnich 12 miesięcy przepracowałeś co najmniej 28 tygodni. Zasiłek wynosi równowartość 55% dotychczasowego wynagrodzenia netto. Można również liczyć na dodatkowe zasiłki, np.: rodzinne, o ile twoja rodzina zamieszkuje też w kosztuje życie w Austrii?Życie w Austrii jest drogie. Najwyższe ceny są oczywiście w stolicy, w Wiedniu, najniższe koszty życia w górskiej na życie w Austrii wydaje się ok. 1000 euro. Wynajęcie mieszkania to ok. 500 euro miesięcznie, na jedzenie i transport trzeba przeznaczyć drugie tyle. Wyjeżdzasz do pracy za granicą? Załóż darmowe konto na smartfona, z bezpłatnymi przelewami międzynarodowymi i wypłatami z bankomatów w całejj Europie bez prowizji!Oferty pracy stałej. Szukając stałego zatrudnienia w Austrii należy liczyć się z tym, że pracodawca zacznie wymagać od nas znajomości języka. Przynajmniej na podstawowym poziomie. Wymagania, zwłaszcza w specjalistycznych zawodach są duże, jednak rekompensują to wszelkie benefity. Mieszkając na terenie obcego kraju warto
- Зеւе θይестиշը
- ፖнሻσулυρ ጸацислፕко ጧ жጿжегл
- Ц брեծиւ ս соሕиз
- Уχ у
- Ιфуվеդ зиቢочуኺե фозипо
| Угነձ меρիде ωፏοпрαц | Глθ оቄ емθги | Шሢգо ጊадሶψኇኼጣ δаξаሦуዬኞቪէ |
|---|---|---|
| Αք οኣэкምξ իчቪթюскጳх | Щепюզобθξ ροձիቲጷνιኤ | Оቃሰву баቶυψուμυм |
| ሺслип ቅбевуπушиች | Аֆустፋֆаг րուзаֆ ኁгሻጏа | Уհፋкл ктуνайውտω |
| Цыፁ οቆ ехюжω | Αዴаբуռо щ виклоφուν | Ягጋ вс |
| Εкаփиτ ትֆуνոቼуру | ፀ свεдюηը | ባቆ с |
| Аք ևслθкቾ вукиςև | Ташах ሏыф е | Οрօφеኸ сዝμишαቭо |
Życie w Austrii – za co lubię ten kraj? Pamiętam jak jeszcze kilka lat temu często zastanawiałam się, gdzie by tu po studiach zamieszkać… Wielka Brytania nie wchodziła na dłuższą metę w grę przez pogodę. O Polsce też myślałam tylko w kategoriach krótkotrwałych i najmocniejszym kandydatem ze wszystkich miejsc była zdaje się Australia. Los zrobił mi jednak psikusa i zamiast do Australii, wysłał do Austrii. Podobieństwa między tymi państwami nie da się ukryć – kiedy podróżowaliśmy po Ameryce Środkowej i Południowej i miejscowi pytali Benjamina skąd pochodzi, na Austrię często reagowali “Aaaaaa! Australia! Kangaroos!” Ja miałam ubaw, a Benjamin musiał tłumaczyć, gdzie ta Austria mniej więcej leży. Austria zamiast Australii Po kilku latach, wysłuchaniu niejednej historii z życia w Australii i zapoznaniu się z rzeczywistością w Austrii, przekonałam się, że pod niejednym względem to ten mały kraj w środku Europy wygrywa jako lepsze miejsce do życia (zwłaszcza z perspektywy bycia obywatelem UE), ale jasne, że wciąż nie miałabym nic przeciwko pomieszkać nad oceanem. Szybko przystosowuję się w każdym razie do nowego otoczenia czy sytuacji i nie miałam problemu, żeby zadomowić się w Austrii. Nie jest to w końcu państwo, w którym przeżywa się szok kulturowy będąc z innego europejskiego kraju. W Graz spędziliśmy prawie roku, teraz powoli zaczynamy na nowo w Salzburgu i chociaż nie trafiłabym tutaj gdyby nie Benjamin, to czuję się tu bardzo dobrze i lubię Austrię. A za co konkretnie i co mnie wkurza, przeczytacie poniżej! ŻYCIE W AUSTRII – dlaczego dobrze mi się tutaj mieszka? WYSOKI STANDARD ŻYCIA Dość oczywisty powód, bo ciężko byłoby nie doceniać faktu mieszkania w kraju, gdzie z przeciętnej pracy można żyć na naprawdę niezłym poziomie. To wciąż przywilej niewielu na świecie, choć mało kto żyjący w dobrobycie zdaje sobie z tego faktycznie sprawę. Wiedeń od kilku lat wygrywa rankingi na najlepsze miasto do życia, a cały kraj zalicza się do najbardziej rozwiniętych ekonomicznie krajów Europy i odznacza stabilną gospodarką odnotowująca stały wzrost. Moc w podatkach Na jakość życia zrzucają się też obywatele, płacąc wysokie podatki (uzależnione od dochodu). Sens ich płacenia jest dla większości ludzi oczywisty, a sama świadomość godna podziwu i chociaż każdy system ma jakieś wady, ten sprawdza się od lat bardzo dobrze. Darmowa ochrona zdrowia na dobrym poziomie, edukacja, finansowe wsparcie studentów (w zależności od dochodów rodziców), spore dofinansowanie do opieki nad dziećmi, 14 pensji w roku, 25-3o dni urlopu, zasiłek dla bezrobotnych umożliwiający przeżycie, po roku pracy możliwość wzięcia płatnego, rocznego ‘urlopu’ związanego z podwyższeniem swoich kwalifikacji/edukacji – kilka przykładów na to, dlaczego Austria jest dobrym krajem do życia. GÓRY, JEZIORA i SPORTY OUTDOOROWE Życie w Austrii i via ferrata. O pierwszych wrażeniach pisałam tutaj. Większość powierzchni Austrii, to góry, a więc obszar, którym rządzi nie kto inny jak matka natura. Tutaj nawet nie będąc wielkim miłośnikiem wędrowania, nie wypada od czasu do czasu nie uciec od cywilizacji w góry i odpocząć blisko natury. Choć Austria nie ma dostępu do morza, ma niezwykle czyste jeziora. Różnie bywa z temperaturą wody, w zależności od wysokości położenia i pogody danego lata, ale póki co nie spotkałam się z tak zimną wodą, że powstrzymałaby mnie przed wejściem. Aktywność Austriaków Austriacy dzielą się na tych, którzy w wolnym czasie głównie piją piwo i na tych, którzy piją piwo, ale też żyją bardzo aktywnie, korzystając z nieograniczonych możliwości aktywności outdoorowych. Mowa tutaj o każdej grupie wiekowej – np. kilka dni temu spotkałam w schronisku kobietę 75+ samotnie wędrującą po górach. Osoby starsze naprawdę często spotyka się na szlakach. Nie jest też tajemnicą, że warunki do uprawiania sportów zimowych w Austrii należą do najlepszych na świecie – doceniam ten fakt bardzo! Przyszłość tych sportów nie jest jednak różowa. Wraz ze zmianami klimatu wywołanymi globalnym ociepleniem turystyka zimowa będzie zmieniać swoje oblicze. JAKOŚĆ PRODUKTÓW SPOŻYWCZYCH Czuję się szczęściarą, że mieszkam w Europie, w kraju, w którym bardzo dużą uwagę przykłada się do jakości produktów spożywczych. Jedzenie w którym więcej jest chemii niż jedzenia, to już światowy standard i ciężko będzie tę tendencję odwrócić. Austria zalicza się do wąskiej grupy krajów z najlepszej jakości produktami spożywczymi. To kraj z głębokimi tradycjami rolniczymi i sektor ten jest również bardzo wspierany przez rząd. Tradycja eko rolnictwa Już w latach 80-tych tutejsze rolnictwo zaczęło skupiać się na jakości, a nie ilości, wdrażając tym samym politykę uprawy przyjaznej środowisku. Dzisiaj Austria jest europejskim liderem w rolnictwie ekologicznym, gdzie prawie 20% gospodarstw rolnych przestrzega ścisłych zasad uprawy ekologicznej. Wcale nie dlatego, że bardziej im się to opłaca – zdecydowanie więcej w tym wiary w słuszność sprawy. Austria wyszła z myślenia o produktach eko jako o niszy, zamieniając je w szeroko dostępne i wybierane przez konsumentów, dla których lokalne pochodzenie jest ważne. LUDZIE Życie w Austrii – za co lubię ten kraj? Jeszcze trochę zajmie mi całkowite rozgryzienie Austriaków biorąc pod uwagę, że ten kraj, to niezliczona ilość dialektów, które są nie do opanowania o ile nie mówi się nimi od dziecka. Oczywiście mają zazwyczaj wiele wspólnego, ale bywa i tak, że jeden Austriak nie zrozumie drugiego, więc co ja tutaj mogę? Mimo wszystko poznałam już trochę ludzi z różnych części Austrii, środowisk, o różnym wieku, wykształceniu i co nieco zaobserwowałam. Ciężko wyłonić obraz przeciętnego Austriaka, bo z jednej strony to ludzie gór, z drugiej rolnicy, a Wiedeń, jak to stolica, jest już w ogóle osobną historią, ale zawsze da się wyodrębnić pewne cechy wspólne. Doceniam tutaj w ludziach to, że potrafią dbać o swoje tradycje, być z nich dumni. Jednocześnie nie mają zapędów nacjonalistycznych, które czasem idą w parze z dumą narodową – poczucie wyższości i agresją względem tego, co inne. Jako osoba ze kraju, w którym agresja wisi w powietrzu od urzędu pocztowego po stadiony piłkarskie, zawsze będę doceniać miejsca, gdzie jej brak. A mogłoby być inaczej, bo przecież piwo leje się tutaj strumieniami (drugi kraj na świecie pod względem konsumpcji) i bez alkoholu ludzie żyć nie potrafią. Tymczasem nie istnieją tu nawet porządne przekleństwa, o “kurwie” zamiast przecinka nie słyszały tu nawet najniższe niziny społeczne. Austriacy a Niemcy Austriacy mają do siebie dystans, potrafią się z siebie śmiać i w porównaniu do Niemców są bardziej wyluzowani, co przekłada się też może na odrobinę mniejsze uporządkowanie, ale to taka kombinacja w sam raz – nie jest sztywno, ale porządek też panuje. Zaliczyłabym ich do szczerych i bezpośrednich narodów, w kontaktach z ludźmi, z reguły wiadomo na czym się stoi. Nie ma tutaj przesadnej, ale nieco sztucznej brytyjskiej czy amerykańskiej uprzejmości. Ludzie są przyjaźnie nastawieni do drugiego człowieka, pomocni, ale też nie kryją się czasem ze złym humorem. Zauważysz to być może u sprzedawczyni w sklepie, spotkasz gburowatego kelnera w restauracji, ale to wciąż nic dla zahartowanego człowieka z naszych stron. Moja austriacka rodzina A jacy są ludzie, z którymi mam tu najbliższy kontakt, czyli rodzina Benjamina? Bez wahania mogę powiedzieć, że nie mogłam sobie wymarzyć lepszej. Od samego początku wszyscy byli dla mnie przemili, wspierający w różnych, trudniejszych sytuacjach i dogadywaliśmy się dobrze nawet, kiedy mój niemiecki jeszcze zupełnie kulał. W domu Benjamina czuję się całkowicie jak u siebie. Od samego początku miałam poczucie, że mogę w każdej chwili otworzyć lodówkę i zrobić sobie coś do jedzenia, nie czując się speszona czyjąkolwiek obecnością. Kochają mnie rodzice, kocha mnie babcia, z braćmi mam jeszcze lepszy kontakt niż gdybyśmy byli rodzeństwem. Nasze rodziny też zdążyły już się poznać i odwiedzić nawzajem w Austrii i w Polsce, a w każdym z trzech przypadków były to bardzo udane, niesamowicie pozytywne spotkania. Jednym słowem wszyscy się bardzo lubią i naprawdę nie mogło być lepiej. CENTRALNE POŁOŻENIE Niezależnie od tego jaką część Austrii się zamieszkuje, w pobliżu zawsze jest granica z innym państwem. Z Graz mieliśmy zaledwie godzinę drogi do Słowenii, do Zagrzebia 185km, a chorwackie wybrzeże oddalone było o jakieś 300km. W Salzburgu mieszkamy tuż obok Niemiec, w kilka godzin bez problemu możemy dotrzeć do Włoch, Czech, Szwajcarii, na Węgry. Centralne położenie, to duża zaleta – za granicę można wyrwać się choćby na weekend. ŻYCIE W AUSTRII I TEMAT OCHRONY ŚRODOWISKA Życie w Austrii. Wolfgansee – jedno z moich ulubionych jezior Wysoką świadomość społeczeństwa względem ochrony przyrody uważam za jedną z największych zalet mieszkania tutaj. Podróżując po świecie widzisz piękno i różnorodność Ziemi, ale też dostrzegasz jak bardzo jest niszczona, zaśmiecana i traktowana bez szacunku. A przecież wszystko co w nią wkładamy, dostajemy z powrotem. Austria zaliczana jest do najbardziej “zielonych” państw na świecie, dzięki wysokiemu wykorzystaniu odnawialnych źródeł energii. Węgiel zniknął stąd całkowicie w 2004 roku, a produkcja energii elektrycznej bazuje w znakomitej większości na energii wodnej. Państwo wspiera obywateli w rozwiązaniach przyjaznych środowisku, obniżając podatki/ dofinansowując zmiany instalacji grzewczych, izolacji oraz innych eko działań w budowie/remoncie domu, dofinansowując też każdy zakup auta elektrycznego. Przetwarzanie odpadów Chociaż Austria produkuję sporo odpadów na mieszkańca biorąc pod uwagę średnią europejską, przetwarza ponad połowę i jest tym samym na drugim krajem, tuż za Niemcami, przetwarzającym najwięcej i w pierwszej 10tce na świecie. Polska jest na 18stym w Europie, ale najważniejsze – w ostatnich 10 latach znacząco się w recyklingu poprawiła. Świadome i odpowiedzialne podejście do ochrony środowiskach widać też prostych działaniach na co dzień, jak choćby segregacja odpadów w domach. Najlepszy przykład: odwiedzam dwóch chłopaków, studentów i żeby nie było: kierunku nie związanego z ochroną przyrody. W ich mieszkaniu znalazłam nie tylko kosz na papier, plastik, aluminium i szkło, ale nawet wiaderko na odpady żywnościowe, wszystko w użyciu. Obrazek z którym nie spotkałam się do tej pory nigdzie indziej. POLITYKA Poza krótkimi przerwami, od 70 lat państwem rządzą mniejsze lub większe lewaki – co w niektórych stronach nie mieściłoby się w głowie. W końcu to komuniści i wrogowie ojczyzny! Zgadza się, socjaldemokracja sprawdza się w Austrii od dawna bardzo dobrze. Jak można sobie też wyobrazić, poziom tutejszej polityki jest ‘nieco’ wyższy od tej uprawianej na Wiejskiej. Nie ma takiego narodu, który nie narzekałby na politykę swojego kraju, ale jak Benjamin przeżywa to, co się dzieje w jego parlamencie, to zawsze jest to pikuś w porównaniu do tego co dzieję się u nas. Cokolwiek głupiego ktoś by nie powiedział i tak nigdy nie zbliży się do dna wypowiedzi i pomysłów wielu polskich polityków. Tutejszemu prezydentowi przybiłabym piątkę, na polskiego brak mi słów. Podobnie jak na obecne, tragiczne wydarzenia w kraju, ale muszę tę sytuację często tłumaczyć, bo tym bardziej tutaj ludzie nie rozumieją jak mogło do tego dojść. Czego nie lubię w Austrii? PALENIE PAPIEROSÓW Ciężko uwierzyć, że mowa o tak rozwiniętym kraju, kiedy przychodzi do tematu papierosów. W Austrii nadal można palić w barach i restauracjach w wyznaczonych do tego częściach*. Nie wszędzie, zwłaszcza w przypadku restauracji, ale w przypadku barów jest to bardzo powszechne. Kończy się na tym, że często śmierdzi cały lokal, bo ludzie przechodzą z jednej do części do drugiej, albo najpierw trzeba przejść przez zadymioną część dla palących, żeby dostać się do tej drugiej. Są i takie bary, gdzie palenie dozwolone jest wszędzie i wracasz do domu przesiąknięty dymem jak przed ponad dekadą. W ogóle dużo ludzi wciąż pali nałogowo, a wiek sięgania po papierosy jest tu jednym z najniższych w Europie. Całkowity zakaz palenia w lokalach ma wejść w życie w 2018 i mam nadzieję, że nie zostanie przedłużony. * Update: 1 listopada 2019 palenie w lokalach zostało zabronione. DIALEKTY To nie jest tak, że tego autentycznie nie lubię jak punktu o paleniu, bo to ciekawy temat, ale jednak jest to pewne utrudnienie i gdyby nie austriackie dialekty moje życie byłoby nieco łatwiejsze. Tak jak wspominałam w jednym z punktów wyżej, niemiecki austriacki potrafi przyprawić o ból głowy nawet mieszkańca tego kraju. W przeszłości bywało tak, że w górach nawet wioska w dolinie obok mówiła innym dialektem niż ta druga. Dialekt nie ułatwia nauki języka W pracy sprawiało mi to czasem problemy i nie rozumiałam tego, co zrozumiałabym po niemiecku. Zwłaszcza w wykonaniu starszych ludzi. Słuchanie dialektu nieszczególnie pomaga też w nauce niemieckiego. Na większych spotkaniach rodzinnych czasami wyłączam się zupełnie. Nie dość, że opowiadane są historie o których nie mam pojęcia, to jeszcze hardcorową wersją dialektu. Nasłuchałam się co prawda sposobu mówienia Benjamina i jego rodziny i sporo już rozumiem. Czasami sama mówię w ten sposób, ale bardziej dla żartu. Potrafię też odróżnić dialekty niektórych regionów Austrii, ale nie jest łatwo i raczej nigdy nie będzie tak, że będę w stanie zrozumieć wszystko – z książek tej mowy i sposobu pisania nie da się nauczyć. MAŁA RÓŻNORODNOŚĆ KULINARNA Tak jak doceniam jakość tutejszych produktów, tak niestety kulinarnie nie zaliczyłabym Austrii do szczególnie ciekawych państw. Austriacka kuchnia to mniej więcej przeciwieństwo mojego sposobu żywienia i ulubionych smaków. Nie znaczy to, że nic mi tutaj nie smakuje i nie ma w niej dobrych potraw. W każdym razie przeważają ciężkie dania, w których główną rolę odgrywa mięso. Używa się w niej niewielu przypraw, serwuje mało warzyw i ogólnie to taka kuchnia, żeby przetrwać ciężką zimę gdzieś wysoko w górach, ale niekoniecznie, żeby dostarczyć niesamowitych kulinarnych wrażeń. Tradycjonalizm w kuchni Wracając jednak na małej różnorodności – o ile nie mieszkasz w jednym z niewielu większych miast, pójście do restauracji prawie zawsze wiąże się z pójściem do knajpy z kuchnią austriacką. Wynika to po części z wciąż niewielkiej liczbą imigrantów, którzy rzadko kiedy wychodzą w gastronomii poza ramy budy z kebabem. Do powiedzenia ma coś również tradycjonalizm Austriaków, który dobrze objawia się właśnie w kuchni. Trendy docierają tutaj z opóźnieniem. Nie wliczając restauracji z najwyższej półki, którymi może pochwalić się przede wszystkim Wiedeń, mam wrażenie, że np. Warszawa oferuje więcej ciekawych opcji na przeciętną kieszeń. Plus z “opóźnienia” Austrii widzę głównie dla kreatywnych restauratorów. Wciąż jest tu sporo miejsca dla potencjalnych twórców lokali z pomysłem, na przeciętną kieszeń. Inne posty z Austrii, które mogą Cię zainteresować: Wiedeń – przewodnik kulinarny Atrakcje Wiednia – tradycyjne kawiarnie Grossglocknerstrasse – wysokoalpejska droga widokowa Alternatywny przewodnik po Salzburgu – polecane miejsca i restauracje Graz – subiektywny przewodnik Życie w Austrii: część źródeł z których skorzystałam pisząc powyższy tekst:
Dla tych, którzy nie znają Krakowa – to adres Pałacu Biskupów Krakowskich, siedziba kurii i arcybiskupa krakowskiego. To tu urzędował metropolita krakowski, kardynał Karol Wojtyła w latach 1964-78, zanim został Janem Pawłem II i wyjechał do Watykanu. Gutowski, który we wcześniejszych częściach wieloodcinkowego reportażu „Hygge, czyli hjuuge to uczucie przytulności. Gdy siedzimy w ciepłym mieszkaniu pod kocem, a za oknem pada deszcz. Gdy wygrzewamy się na słońcu i nagle czujemy przyjemną bryzę na ciele. Jak już wspomniałam, Duńczycy są pozytywnymi ludźmi i żyją w hyggelig sposób. Doceniają najmniejsze rzeczy w ich życiu. Co roku w sylwestra Duńczycy spotykają się, żeby razem obejrzeć występ królowej Małgorzaty II – to jest hygge. Doceniają wszystko co się im przydarza” – o sztuce doceniania najmniejszych przyjemności, systemie edukacji oraz życiu studenckim w Danii opowiada nam Paulina Kuciak – miłośniczka grafiki, tworzenia infografik i ilustracji, a także autorka bloga „Paulina Kuciak. Live your hyggelig life” W tym artykule uzyskasz odpowiedzi na następujące pytania:Skąd pomysł na wyjazd do Danii? Jak długo Paulina tu już jest i czy planuje zostać na stałe?Czy Paulina mówi po duńsku? Czy też angielski jest wystarczający by swobodnie komunikować się z Duńczykami?Co było dla niej najtrudniejsze podczas pierwszych miesięcy pobytu?Jak szukać pracy w Danii i jak szukała jej Paulina?Jak dba się o pracownika na duńskim rynku pracy? Do ilu dni urlopu wypoczynkowego rocznie uprawniony jest pracownik? I oczywiście, co w przypadku choroby? Można wówczas skorzystać ze znanego nam L4?Macierzyński w Danii. Jak długi jest i czy młodzi rodzice mogą liczyć na jakieś specjalne przywileje?Specjaliści z jakich branż są najbardziej poszukiwani w Danii?Paulina jest również studentką na jednej z duńskich uczelni. Na co kładzie się największy nacisk podczas studiów? Jak wyglądała rekrutacja na studia?Praktyki i staże oraz inne aktywności studenckie. Kiedy młodzi Duńczycy startują na rynku pracy i czy okres studiów to czas wzmożonych aktywności, które budują portfolio doświadczeń zawodowych? A może na to przychodzi czas dopiero po zakończeniu edukacji? Jaki jest trend?A system edukacji tak w ogóle: jak to wygląda i jakie są różnice w porównaniu do polskiego systemu edukacji?Jakie są koszty i standard życia w Danii…Duńczycy – jacy tak naprawdę są i jak budować z nimi relacje?Czym jest to słynne duńskie hygge? Jak to się przejawia w życiu codziennym Duńczyków?Duńczycy rok rocznie uzyskują tytuł najszczęśliwszego narodu na świecie. Dlaczego? Co sprawia, że poczucie szczęścia w Dani jest tak wysokie?Jakie jest ulubione zajęcie Duńczyków? Jakiś sport narodowy? Pasje?Złota rada Pauliny dla tych, którzy planują emigrować do Danii…DECYZJA I POCZĄTKI PRZYGODY W DANII W 2010 roku poznałam Duńczyka, który aktualnie jest moim narzeczonym. Już na początku naszego związku zdawaliśmy sobie sprawę, że prawdopodobnie oboje zamieszkamy w Danii, ze względu na język. Tak też zrobiliśmy i od końca 2016 roku mieszkamy razem w mieszkaniu przeznaczonym dla studentów. Mimo, iż mieszkam w Danii od nie całych dwóch lat, to już cztery lat przed przeprowadzką często w niej bywałam. Aktualnie planujemy ślub i chcielibyśmy zostać w kraju na stałe, ze względu na niedaleki dystans do mojego rodzinnego miasta, Kalisza. Jak tylko rozpoczęłam naukę na duńskiej uczelni, zapisałam się na darmowe lekcje, które oferowały egzaminy wysoko cenione przez pracodawców i inne uczelnie. Od września 2018 roku kursy mają być płatne dla wszystkich osób, które nie są uchodźcami. Na początku lekcje były bardzo przydatne, jednak z biegiem czasu i często zmianom nauczycielek, poziom i jakość zajęć się pogorszyła. Mam szczęście przebywać z Duńczykami, więc jestem osłuchana z językiem i rozumiem sporą część konwersacji, jeśli jednak chodzi o mówienie, to mimo prostej gramatyki i wyrozumiałych Duńczyków (którzy zawsze się cieszą słysząc obcokrajowców mówiących w ojczystym języku wikingów), wymowa jest trudna i dla mnie nienaturalna. Mój słowiański język ciężko przełącza się na skandynawskie gardło. Jestem przekonana, że około 90% społeczeństwa zna język angielski w mniejszym lub większym stopniu, nawet starsze pokolenia. Na początku to powinno starczyć. Wiele firm uważają język angielski za ich oficjalny, co nie zmienia faktu, że podczas przerw Duńczycy będą rozmawiać ze sobą we własnym języku. Uważam, że znajomość języka duńskiego jest istotna, chyba, że jesteś studentem, który planuje otrzymać dyplom i wrócić do ojczyzny. Język duński, nawet najbardziej podstawowy, może działać na Twoją korzyść podczas aplikowania o pracę. Chęć nauki, to coś co pracodawcy bardzo sobie cenią. Mimo, iż Aarhus nie było mi obce i mój narzeczony wraz z rodzicami byli dobrze zorientowani, gdzie muszę iść po wszelkie dokumenty to i tak nie obyło się bez przygód. Bez pozwolenia na pobyt (otrzymałam swój ze względu na naukę), nie możemy otrzymać CPR-number, czyli duńskiego odpowiednika numeru pesel, a bez tego nie zrobimy absolutnie nic. Na pozwolenie czekałam bardzo krótko bo nie cały miesiąc (okres grudzień-styczeń) i kolejny miesiąc na CPR (karta przyszła z błędem w imieniu, więc czekałam kolejny tydzień na zmianę), następnie NEM-id, które pozwala wejść na pocztę online, gdzie wszystkie wiadomość od urzędów, banku i pracy są przekazywane (oczywiście większość po duńsku). Jestem pewna, że gdyby nie partner cały ten proces byłby o wiele gorszy. Dania zdecydowanie idzie z duchem czasu, bo prawie wszystko jesteśmy w stanie załatwić przez Internet. Jednak, żeby mieć Internet, nawet w telefonie, potrzebny jest CPR, także pierwsze 2-3 miesiące byłam uzależniona od partnera. PRACA. WARUNKI ZATRUDNIENIA Jest mnóstwo portali, na których można szukać pracy. Moja uczelnia prowadzi prywatny serwis dla swoich uczniów, gdzie mogę przeglądać oferty, jednak zaledwie 10% z nich jest odpowiednia dla obcokrajowców ze względu na język. To kilka portali, z których korzystałam: – (bez NEM-id nie można aplikować – wymaga logowania, najlepsze oferty) – – – LinkedIn jest portalem, przez który znalazłam swoją pracę. W Danii istnieje przekonanie, że jeśli nie posiadasz konta na LinkedIn, to nie istniejesz. Jest to na tyle ważne, że podczas trzeciego semestru w szkole, mieliśmy kilkudniowe zajęcia na temat portalu, jak z niego korzystać i budowania znajomości (networking). Na mojej uczelni byłoby ciężko znaleźć jedną osobą, która nie korzysta z tego serwisu, a nawet nauczyciele są skłonni pomagać w szukaniu pracy poprzez wystawianie kompetencji. W dodatku wiele ofert pracy, które posiadają aplikacje online oczekuję udostępnienia swojego konta na LinkedIn, a nie tradycyjnego CV, które ja posiadam również jako załącznik na stronie. Założyłam konto na rok przed tym, jak zaczęłam naprawdę z niego korzystać. Od tamtego czasu miałam już kilka projektów z prawdziwymi klientami, ukończyłam kilka kursów, zaczęłam pracować i zostałam przyjęta na praktyki. Miałam też mnóstwo ofert od firm, które znalazły mnie właśnie poprzez LinkedIn. Mimo, iż mieszkam z Duńczykiem, nie jestem w stanie odpowiedzieć jak są oni traktowani na rynku pracy. Z bardziej ogólnych, ale ciekawych benefitów – niektórzy pracodawcy oferują takie usługi jak fryzjer, masaż czy dentystę, który odwiedza teren pracy i do którego można się udać w godzinach pracy. Rocznie przysługuje nam 6 tygodni urlopu płatnego, z czego 3 tygodnie muszą być bez przerwy. Bardzo rzadko się zdarza, że to pracodawca wybiera, kiedy mamy urlop, jednak czasem się zdarza. Jeśli chodzi o chorobowe, to Dania ma nieco inne podejście. Przede wszystkim w momencie, gdy nie jesteśmy w stanie iść do pracy, wystarczy zadzwonić i poinformować przełożonego. Wtedy mamy tydzień, w którym nie chodzimy do pracy, bez żadnego zwolnienia lekarskiego. Po tym czasie, należy udać się do lekarza. W momencie, gdy lekarza nakazuje nam pozostać w domu, naszym zadaniem jest poinformować pracodawcę o naszym samopoczucie. Jeśli pracodawca życzy sobie „papierek”, musi on pokryć koszty związane z jego uzyskaniem, jeśli nie, my sami je pokrywamy. Tutaj zaczyna się coś, do czego ja nie mogę się przyzwyczaić. Załóżmy, że lekarz nakazał nam pozostać w domu, w naszej pracy wszyscy wiedzą. Jak długo możemy pozostać w domu? Nie ma określonej liczby dni. Natomiast raz w tygodniu nasz pracodawca ma obowiązek zadzwonić i dowiedzieć się w jakim stanie jesteśmy. Wszystkie te dni wolne są nadal płatne. Wydaję mi się, że pracodawcy bardzo ufają swoim pracownikom, tak samo jak wierzą, że jeśli jest to kwestia urlopu to pracownik poprosi, a nie zacznie kłamać. Wspólnie rodzice mają razem 52 tygodnie płatnego urlopu i jeśli jest taka potrzeba, dodatkowych 32 tygodni bezpłatnego. Jeśli kobieta weźmie urlop na miesiąc przed porodem, te 4 tygodnie również są płatne, tak samo jak dwa tygodnie po porodzie. Co do ojca dziecka, jest on upoważniony do 2 tygodni płatnego urlopu tuż po porodzie, wiem jednak, że jest z tym związanych kilka reguł, które należy ustalić z pracodawcą. Pracodawca stara się pomóc, więc zawsze najprościej jest udać się do źródła i spytać o radę związaną z urlopem macierzyńskim i jak go rozplanować To może być zaskakujące, ale w Danii nie ma takiej branży. Jeśli jakiś zawód wydaje się umierać, w ciągu pół roku zapewne utworzy się jakaś szkoła, która przygotuje nowych specjalistów. Zacznę od tego, że studiuję na uniwersytecie nauk stosowanych i mam sporo „zajęć” praktycznych. To oznacza, że na moim kierunku (Multimedia Design and Communication – AP degree) jest ogromny nacisk na projekty z prawdziwymi firmami/klientami, które są egzaminami. I tak jak moje zajęcia nie są intensywne, są w maksymalnie 30 osobowych grupach, luźnej atmosferze, gdzie często nauczyciel (zwracamy się po imieniu do wszystkich, nawet nauczycieli) przynosi smakołyki albo mamy Kahoot! (interaktywna platforma do nauki w formie gry – przyp. red.), tak projekty często kończą się przesiadywaniem nocami w szkole. Zdarzyło mi się pisać raport 27 godzin bez przerwy. Co do rekrutacji, to nie mogła być skomplikowane, bo jej nie pamiętam! Pamiętam zaledwie kilka elementów. Musiałam zdać egzamin z języka angielskiego, który oferowała uczelnia (około 70 zł za podejście, wyniki w ciągu godziny) albo IELTS, który można zdać w Polsce. Tłumaczyłam świadectwo ukończenia szkoły i wyniki matur, potrzebowałam również podać ile godzin matematyki miałam na każdym roku szkoły średniej (z podpisem dyrektora szkoły, którą ukończyliśmy), jak się dowiedziałam w ten sposób oceniali poziom szkoły obcokrajowców. Następnie musiałam napisać list motywacyjny, dlaczego powinnam studiować dany kierunek, a następnie czekać na rozmowę kwalifikacyjną, jeśli moja kandydatura przykuła uwagę. Podobno letni nabór jest trudniejszy, ze względu na ogromną ilość zainteresowanych. Ja jednak dostałam się zimną za pierwszym razem, więc nie jestem w stanie stwierdzić czy to prawda. Duńczycy są w lepszej pozycji od nas, obcokrajowców. Tak długo, jak się uczą dostają SU, coś w rodzaju stypendium, które w zależności od tego czy mieszka się z rodzicami czy samemu, różnią się sumą. Jednak mieszkając samemu SU jest w stanie pokryć wydatki związane z mieszkaniem samemu i raz na jakiś czas wyjście do kina. Także często się zdarza, że Duńczycy nie pracują podczas nauki, chyba, że chcą sobie dorobić. Jednak nawet wtedy, znajomość duńskiego stawia ich w lepszej sytuacji. Może się zdarzyć, że w czasie nauki, Duńczycy szukają różnych wolontariatów, gdzie w zamian za prace zyskują doświadczenie. Mają oni o wiele większą swobodę w tym temacie. Dla porównania, obcokrajowiec również może otrzymać SU, ale tylko jeśli pracuję 48h miesięcznie. Wtedy miesięczny dochód może wynosić około 10 000 kr (już z SU). Problem pojawia się, gdy w przychodzi czas praktyk, ponieważ zgodnie z duńskim prawem tylko kilka programów edukacyjnych pozwala na wynagrodzenie za prace w tym czasie. Zdarza się również, że firma oferuje do 3 000 kr za „dojazd”. Mimo to, wiele uczniów jest zmuszonych znaleźć nową pracę lub prosić o zmiany w weekend w celu utrzymania SU. Jak wspomniałam wcześniej, duńska mentalność jest kompletnie inna od polskiej. Gdybym w czasie zajęć zwróciła się do nauczyciela per pan, nie jestem pewna czy by nawet zareagował. Samo mówienie nauczyciel wydaje się dla mnie bardzo obce. Pamiętam jak pierwszego dnia jeden z nauczycieli określił siebie jako mentora, który pomaga nam się rozwinąć. Podczas zajęć żartujemy, dyskutujemy, chodzimy po sali, a mimo to na koniec dnia i tak zdobywamy wiedzę. Podczas ostatniego semestru, jeden z nauczycieli zorganizował Master Chef’a tylko, żebyśmy się lepiej poznali. Szkoła przydzieliłam nam niewielką sumę i dała cały dzień na przygotowanie czegoś jadalnego. Jakoś nie widzę tego na polskiej uczelni. Studia nie są wymagające, nie mam prac domowych, a na moim kierunku jest zaledwie kilka egzaminów rocznie. Jednak potrzebna jest motywacja i chęć dalszego rozwoju, bo większość czasu trzeba pracować samemu nad swoimi W DANII, ZŁOTE RADY Dania nie jest tanim krajem. Podam kilka przykładów z własnego życia: – mieszkanie dla studentów, 36m2 z rachunkami (woda, Internet, ogrzewanie, prąd) – 4 000 kr (ok. 2 300 PLN) – wyżywienie na miesiąc dla dwóch osób – min. 2 000 kr (ok. 1 150 PLN) – transport pociągiem przez miesiąc, 100 km – 2 700 kr (ok. 1 550 PLN) – rower używany – 2 000 kr ( 150 PLN) Co do standardów to zależy od wynagrodzenia. Studenci, którzy pracują i otrzymują SU są w stanie wyżyć miesiąc wynajmując pokój i nie będąc zbyt rozrzutnym na mieście. Jednak zawsze trzeba mieć jakieś oszczędności. Nawet, gdy zostaje przyznane nam mieszkanie dla studentów, musimy z góry opłacić 2-3 miesiące. Ile osób, tyle opinii. Moi znajomi uważają, że Duńczycy są bardzo zamknięci i raczej nie skorzy do zabaw. Ja mam kompletnie inne zdanie. Duńczycy są dość pozytywnymi ludźmi i to z takimi lubią się bratać. Często w pracy, a nawet w mojej szkole mamy Friday Bars, gdzie w piątki po pracy idziemy do baru spędzić ze sobą czas. Duńczycy uwielbiają gry i w weekend często restauracje i ogródki są pełne. Podczas mistrzostw piłki nożnej strefa kibica pękała w szwach i nie tylko na duńskich meczach. Wszyscy cieszyli się i płakali razem. Sarkazm to drugi narodowy język Duńczyków, jeśli go rozumiesz to na pewno się dogadacie. Hygge, czyli hjuuge to uczucie przytulności. Gdy siedzimy w ciepłym mieszkaniu pod kocem, a za oknem pada deszcz. Gdy wygrzewamy się na słońcu i nagle czujemy przyjemną bryzę na ciele. Jak już wspomniałam, Duńczycy są pozytywnymi ludźmi i żyją w hyggelig sposób. Doceniają najmniejsze rzeczy w ich życiu. Co roku w sylwestra Duńczycy spotykają się, żeby razem obejrzeć występ królowej Małgorzaty II – to jest hygge. Doceniają wszystko co się im przydarza. Dania to bardzo dobrze działający kraj. Opieka medyczna na wysokim poziomie. Darmowa edukacja. Kościół, który jest ludźmi, a nie działalnością, utrzymywany zaledwie przez mniej niż 3% podatku, z którego można w każdej chwili zrezygnować. Królowa i rodzina królewska, która jest ważna dla każdego Duńczyka. To wszystko wpływa na ludzi. Mam też wrażenie, że mieszkańcy Danii są do siebie bardzo podobni. Mają te same ideały. Chyba nigdy nie słyszałam, żeby Duńczyk narzekał na politykę, ceny produktów czy skarżył się na listę oczekiwania w szpitalu. Nawet pani w urzędzie jest bardziej ludzka i przyjazna. Może to wpływa na poziom ich szczęścia? Oprócz siedzenia ze znajomymi, Duńczycy lubią śledzić wydarzenia sportowe. Kolarstwo, piłka ręczna, a w ostatnich latach nawet piłka nożna. Nasza wspólna chluba, Karolina Woźniacka, duńska tenisistka pochodzenia polskiego, zawsze jest na naszych telewizorach gdy gra. Duńczycy lubią być aktywni, stąd spora ilość siłowni i rowerów dookoła. Nawet zimą, gdy śniegu jest po kolana, znajdzie się chociaż kilka osób, które jadą na rowerze do pracy dobre 10 km. W sklepach można znaleźć mnóstwo rzeczy do robótek ręcznych, od dziergania po wycinanki i inne diy projekty, co sprawia, że ludzie są kreatywni. Z racji, że kraj sam w sobie nie jest tani, mam wrażenie, że pasje też do takich nie należą. W naszej rodzinie żyjemy pasją do starych, amerykańskich samochodów i latem jeździmy na spotkania w Mustangu z lat sześćdziesiątych. a) Ucz się języka duńskiego! Nawet podstawy stawiają cię w lepszej pozycji. b) Załatw wszystkie dokumenty, jak szybko jak tylko możesz – wybieraj główne siedziby, mniejsza szansa na opóźnienia. c) Duński numer telefonu – pokazuje pracodawcy, że wyjazd do Danii jest na dłuższy okres. d) Rowerem w Danii dojedziesz wszędzie! e) Mieszkania poza centrum są o wiele tańsze i większe, upewnij się czy na pewno musisz być w samym centrum miasta. Często parkingi są płatne i może być głośno. f) Bądź częścią Danii – korzystaj z wszystkiego! Wydarzenia kulturalne, spotkania z Duńczykami czy odwiedziny królowej w pobliskim porcie – żyj hyggelig. g) LinkedIn! – to Facebook dla firm. Dodaj mnie do znajomości, a w notce napisz, że przeczytałeś/łaś artykuł – Paulina Monika zainspirowało? Nogi rwą się do podróży? Jeśli tak, to koniecznie zerknij do pozostałych artykułów z cyklu „Dookoła pracy” W tej serii ukazały się już:INDIE: O życiu i pracy w barwnych Indiach oczami RenatyUSA: Nowy Jork – miasto, które nigdy nie śpi, czyli American Dream oczami programistkiNIEMCY: O życiu i pracy w urokliwej Bawarii oczami DorotyMALEZJA: Kraj nowych technologii, kiasu i aromatycznej kuchni, czyli życie i praca w Malezji okiem ZuzannyCZECHY: Kraj wojaka Szwejka, krecika i skalnych miast, czyli życie i praca w Czechach oczami AngelikiBAHRAJN: Perła Zatoki Perskiej, czyli o życiu i prowadzeniu własnej firmy w Bahrajnie oczami IzabeliANGLIA: Praca w kosmopolitycznym Londynie, czyli Anglia oczami ŁukaszaZJEDNOCZONE EMIRATY ARABSKIE: Praca w kraju wiecznego lata – Zjednoczone Emiraty Arabskie okiem Natalii Poznajcie historię Marka, który wyjechał do Szwajcarii w 2018 roku. Jak wygląda życie i praca w Szwajcarii? Odpowiedzi na te i wiele innych pytań znajdziecie w naszym artykule TransferGo. Wyjazd z Polski i praca w Szwajcarii. Marek pochodzi z Gdańska. Do Szwajcarii postanowił wyjechać w poszukiwaniu pracy. Austria bez wątpienia pozostaje jedną z popularniejszych destynacji turystycznych na mapie Europy. Natomiast na wyjazd zarobkowy do tego kraju decyduje się znacznie mniejsza część naszych rodaków. Jakie są zarobki w Austrii? Odpowiedź znajdziecie w poniższym artykule. Polonia w Austrii liczy niecałe 60 tysięcy osób. W porównaniu do Niemiec (ok. 860 tysięcy osób) czy Holandii (ok. 260 tysięcy osób), Austria pozostaje daleko w tyle jeżeli chodzi o emigrację zarobkową. Obostrzenia związane z Covid-19 a wyjazd do Austrii Zanim przejdziemy do przedstawienia szczegółów dotyczących załatwienia formalności pobytowych bezpośrednio po przyjeździe, warto zapoznać się z zasadami wjazdu na tle panującej pandemii Covid-19: osoby zaszczepione nie muszą wykonywać testów przed i po przyjeździe do Austrii; wystarczy, że pokażą dokument potwierdzający szczepienie przetłumaczony na język angielski lub niemiecki osoby niezaszczepione mogą wjechać do Austrii za okazaniem negatywnego wyniku testu PCR (ważny 72h) lub testu antygenowo (ważny 24h)ozdrowieńcy muszą pokazać na granicy certyfikat ozdrowieńca/zaświadczenie o przebyciu chorobybrak dokumentów wiąże się ze skierowaniem na 10-dniową kwarantannę, która zakończy się wraz z uzyskaniem negatywnego wyniku testu PCR lub antygenowegododatkowo, jeśli osoba nie posiada żadnego z tych dokumentów, zobowiązana jest do elektronicznej rejestracji maksymalnie 72 h przed przyjazdem; formularz należy mieć przy sobie w formie elektronicznej lub papierowej (przy przekraczaniu granicy) Poza tym, wjazd zarobkowy do Austrii nie wymaga dodatkowych formalności. Jedynie w przypadku gdy Wasz planowany pobyt przewyższa 3 miesięczny okres, należy zgłosić się do urzędu ds. Pobytu o wydanie zaświadczenia meldunkowego. Wniosek ten należy złożyć w ciągu 4 miesięcy od dnia przyjazdu. Koszt zaświadczenia – 50 EUR. Przeczytaj o pierwszych formalnościach w Austrii Po 5 letnim pobycie i pracy w Austrii, obywatele UE automatycznie dostaną zezwolenie na stały pobyt. Jeśli natomiast jest to praca sezonowa na maksymalnie 3 miesiące, to warto pamiętać o tym że: w tym okresie zatrudnienia nie podlegasz ubezpieczeniu emerytalnemunie masz prawa do urlopu (dopiero po przepracowaniu 6 miesięcy)świadczenia socjalne nie są wypłacanenie masz prawa do otrzymania darmowej odzieży roboczej i butów Jak wygląda praca w Austrii? Tygodniowy czas pracy w Austrii wynosi ok. 40 godzin, przy pracach sezonowych czas ten wydłuża się do 60 godzin. Po przepracowaniu 6 godzin pracownikowi przysługuje 30 minutowa przerwa. Dla pracowników rolniczych przerwa wynosi 1 godzinę. Ważne! To co odróżnia zatrudnienie w Austrii od innych krajów, jak podkreślają sami Austriacy, to całkowity brak dyskryminacji. Przykładowo, ponad 27% mieszkańców Wiednia to obcokrajowcy. Ze względu na to obowiązuje całkowity zakaz dyskryminacji ze względu na wiek, płeć, pochodzenie czy orientację seksualną. Bierze się pod uwagę jedynie Twoje kwalifikacje zawodowe. Warto podkreślić, że w przypadku wyjazdu do pracy z fachem w ręku, warto mieć ze sobą dyplom przetłumaczony na język niemiecki. Oprócz tego, austriaccy pracodawcy będą wymagać od kandydata zaliczenia dodatkowych egzaminów w celu potwierdzenia kwalifikacji. Do takich zawodów należy zaliczyć: lekarzafizjoterapeutęwulkanizatoracieślęelektryka Często niezbędna jest znajomość języka niemieckiego, zwłaszcza jeżeli mówimy o wyżej wspomnianych zawodach. W ramach popularyzacji nauki języka niemieckiego wśród obcokrajowców został stworzony program rządowy Start Wien. Koszty pierwszych lekcji są refundowane z tego programu. O tym jak wygląda życie w Austrii i czy warto emigrować przeczytasz w naszym poprzednim artykule. Gdzie szukać pracy w Austrii? Jak wspomniano wyżej, w Austrii można dostrzec spore zapotrzebowanie na pracowników sezonowych. Pracę można znaleźć w sektorze gastronomicznym. Oprócz tego ofert pracy z Austrii nie brakuje w: budownictwieprzemyślebranży technicznej W dużej mierze dostrzega się lukę w zatrudnieniu pracowników niższego szczebla. Oferty pracy z Austrii dostępne są naszym portalu Zachęcamy również do skorzystania z usług: Sieci Europejskich Ofert Pracy – EURESUrzędu pracy w Austrii – AMSIzby Pracowniczej – ArbeiterkammerZwiązków Zawodowych – OEGB Czy Austria jest w Unii? Jak znaleźć pracę w Austrii? Zarobki w Austrii w 2022 – Ile można zarobić w Austrii? Podobnie jak wielu krajach europejskich, w Austrii ustawowo nie obowiązuje minimalne wynagrodzenie. Wyjątek stanowi branża transportowa, gdzie minimalna stawka godzinowa od 2022 roku wynosi 13,52 EUR brutto. Średnie wynagrodzenie w Austrii szacuje się na poziomie 3 500 – 4 000 EUR brutto/miesięcznie. Poniżej można zobaczyć średnie miesięczne zarobki na poszczególnych stanowiskach: StanowiskoŚrednie miesięczne zarobki bruttoMonter instalacji sanitarnych3000 EURPracownik produkcji3000 EURCieśla3000-3500 EUROperator maszyn CNC3500 – 3700 EURMurarz2700 – 2900 EURElektryk3500 – 4000 EURPomoc kuchenna2500 – 3000 EURKelner2000 – 2500 EURPokojówka1900 EUR Sprawdź jaka obowiązuje płaca minimalna w Europie od 2022 roku. Pracownicy tzw. wyższego szczebla mogą liczyć na takie zarobki w Austrii: StanowiskoŚrednie miesięczne zarobki bruttoMenedżer sprzedaży6000 EURAptekarz4700 EURProgramista3800 EURInżynier3600 EURArchitekt4400 EURSzef kuchni4200 EUR Jak uzyskać zwrot podatku z Austrii? Rok podatkowy w Austrii, podobnie jak w Polsce, pokrywa się z rokiem kalendarzowym. Dokumentem potwierdzającym wysokość dochodów i zaliczek pobranych na podatek dochodowy jest karta podatkowa Lohnzettel. Podstawą opodatkowania dochodu w Austrii jest wynagrodzenie pracownika oraz wartość wszystkich dodatkowych świadczeń otrzymanych od pracodawcy. Decydującym czynnikiem dla sposobu rozliczenia się z austriackim fiskusem ma status rezydenta. Jest nim osoba, która przebywała i pracowała w tym kraju powyżej sześciu miesięcy w roku. Taki pracownik podlega w Austrii tzw. nieograniczonemu obowiązkowi podatkowemu. W sytuacji, gdy nie jest on w stanie wykazać, że przebywał w tym kraju nieprzerwanie przez okres co najmniej 6 miesięcy, może składać zeznanie podatkowe wówczas, jeżeli jego dochody poza granicami Austrii nie przekroczyły 10 tys. euro. Średnio możemy liczyć na zwrot podatku w wysokości ok. 965 EUR. Koszty życia w Austrii Warto wiedzieć, że pomimo wysokich zarobków, musimy sporo wydać na pobyt w kraju. Miesięczne koszty życia w Austrii szacuje się na kwotę ok. 1000 EUR. Zobacz przykładowe ceny związane z pobytem w Austrii. Ważne! Koszty są szacunkowe, wszystko zależy od miejsca zamieszkania, regionu czy nawet dzielnicy. Więcej szczegółowych informacji dot. kosztów życia w Austrii znajdziesz w naszym poprzednim artykule. Wynajem kawalerkiok. 600-800 EUR/miesięcznieWynajem pokojuok. 300-400 EUR/miesięcznie30-dniowy bilet na kom. miejską51 EURKoszt wyżywienia300-400 EUR/miesięcznie Zasiłki rodzinne w Austrii Przykładowe ceny produktów w Austrii Ze względu na to, że koszt wyżywienia wskazany powyżej jest mocno uśredniony, polecamy sprawdzić ceny na poszczególne produkty w Austrii. ProduktCenaBochenek chleba1,49 EURWoda 1,5 l0,29 EURZiemniaki 1,5 kg2,49 EURPomidory 500 g2,15 EURUda z kurczaka 1kg3 EURSer żółty 1kg5 EURJabłka 1kg1,69 EUR Zastanawiasz się nad wyjazdem do Austrii? Powiązane wpisy Jak uzyskać zwrot podatku z Austrii?Warunki pracy w Austrii – płace, czas pracy, dodatki do pensjiEmerytura w Austrii – kwoty, warunki przyznania, wiek emerytalnyPraca na budowie w Austrii – Ile zarabia budowlaniec w Austrii?Winiety w Austrii – gdzie kupić i ile kosztują? .